Zakaz handlu w niedziele miał różnorodne skutki w sektorach powiązanych z handlem. Rząd liczył na rozwój "ekonomii czasu wolnego" - usług rekreacyjnych, kulturalnych i gastronomicznych. Rzeczywistość okazała się bardziej złożona.
Kto zyskał, kto stracił?
Lokale w centrach miast i miejscowościach turystycznych mogły zyskać klientów szukających alternatywnych form spędzania niedzieli.
Restauracje w centrach handlowych odczuły drastyczny spadek ruchu niedzielnego, którego nie udało się nadrobić.
Wyłączone z zakazu, mogły przyciągać rodziny na niedzielne popołudnia.
Mniejszy ruch "przy okazji" zakupów. Część widzów jeździ specjalnie na seans, inni zrezygnowali.
Gastronomia w centrach handlowych
Lokale położone w centrach handlowych odczuły negatywny efekt zakazu. Niedziela była dla nich dotąd dniem wzmożonego ruchu - klienci łączyli zakupy z posiłkiem w food courcie.
Problem galerii: Po 2018 r. restauracje i kawiarnie w galeriach handlowych notowały spadek obrotów w niedziele. Ruch drastycznie zmalał, a nie w pełni został nadrobiony w inne dni. Wiele lokali nie mogło "odrobić" utraconych przychodów.
W tygodniu konsumenci rzadziej jedzą na mieście z braku czasu, a sobotni tłok nie rekompensował pustych niedziel. Dla właścicieli lokali gastronomicznych w galeriach oznaczało to:
- Utrzymywanie personelu przy znacznie niższych przychodach
- Koszty stałych opłat i czynszu przy pustych salach
- Konieczność renegocjacji umów najmu
- Część lokali zdecydowała się na zamknięcie w niedziele
Gastronomia poza galeriami
Natomiast gastronomia poza centrami handlowymi mogła nawet zyskać. Skoro ludzie szukają alternatywnego zajęcia w niedziele, częściej decydują się na:
- Rodzinny obiad w restauracji
- Wizytę w kawiarni
- Wyjście do cukierni na ciasto
- Spotkania towarzyskie w lokalach
"Ustawa sprzyja rozwojowi ekonomii czasu wolnego - usług rekreacyjnych, kulturalnych, sportowych i gastronomicznych."
— Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii, raport 2019Kina i centra rozrywki
Kina, teatry, parki rozrywki pozostały otwarte i teoretycznie wolna niedziela powinna sprzyjać frekwencji. Jednak rzeczywistość jest bardziej złożona:
- Kina w galeriach - sygalizowały mniejszy ruch, bo widzowie wcześniej korzystali z oferty "przy okazji" zakupów
- Kina studyjne - mogły zyskać widzów szukających alternatywnych form spędzania czasu
- Teatry - niedzielne przedstawienia mogą cieszyć się większą popularnością
- Muzea i galerie sztuki - więcej odwiedzających w weekendy
Obiekty sportowe i rekreacyjne
Siłownie, baseny, korty tenisowe i inne obiekty sportowe nie podlegają zakazowi. Wolna niedziela sprzyja aktywnościom fizycznym:
- Więcej czasu na ćwiczenia i sport
- Rodzinne wyjścia na basen czy lodowisko
- Popularność niedzielnych biegów i eventów sportowych
- Rowerowe wycieczki za miasto
Turystyka weekendowa
Ministerstwo Przedsiębiorczości odnotowało w I półroczu 2018 r. wzrost turystyki krajowej - liczba polskich turystów korzystających z bazy noclegowej wzrosła o 6,2%.
Wolne niedziele mogą sprzyjać:
- Jednodniowym wypadom za miasto
- Weekendowym wycieczkom z noclegiem
- Odwiedzinom u rodziny w innych miastach
- Wycieczkom krajoznawczym
Podsumowanie
Branże czasu wolnego (turystyka krajowa, rekreacja, gastronomia poza galeriami) zdają się nieznacznie korzystać na zmianie nawyków Polaków. Branże powiązane z handlem (gastronomia i usługi w galeriach) poniosły straty z powodu zmniejszenia ruchu niedzielnego.
Można powiedzieć, że punkt ciężkości aktywności konsumpcyjnej przesunął się: mniej typowej konsumpcji materialnej (zakupy), a więcej konsumpcji "doświadczeń" (spacer, wycieczka, rekreacja, restauracja).
Źródła: Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii, Instytut Obywatelski, GUS, Polska Rada Centrów Handlowych