Gdy sklepy stacjonarne zamknęły drzwi w niedziele, wiele osób sięgnęło po smartfony i laptopy. E-commerce stał się jednym z nieoczekiwanych beneficjentów zakazu handlu - choć prawdziwy boom przyszedł dopiero z pandemią.
Wzrost sprzedazy online w weekendy
Juz w pierwszych miesiacach po wprowadzeniu zakazu platformy e-commerce oraz sklepy internetowe duzych sieci zanotowaly zwieksony ruch w weekendy. Transakcje kartowe w malych sklepach internetowych rosły.
Źródło: Raport PKO BP, dane transakcji kartowych 2018-2019
Mechanizm działania
Zakaz handlu w niedziele stworzył naturalny impuls do spróbowania zakupów online przez część klientów, którzy wcześniej nie korzystali z tej formy:
- Niedziela jako dzień przeglądania - klienci przeglądali oferty online, dodawali produkty do koszyka
- Zamówienia z dostawą na poniedziałek - zakupy robione w niedziele, odbierane na początku tygodnia
- Click & Collect - zamówienie online, odbiór w sklepie w dni robocze
- Subskrypcje i dostawy cykliczne - automatyzacja zakupów podstawowych produktów
Kto najbardziej skorzystał?
Pandemia jako akcelerator
Choć zakaz handlu dał impuls do rozwoju e-commerce, prawdziwy przełom nastąpił w 2020 roku podczas pandemii COVID-19. Lockdowny i ograniczenia spowodowały eksplozję zakupów online.
Źródło: Szacunki na podstawie raportów Gemius, PwC, Izba Gospodarki Elektronicznej
Ważne: Przed pandemią udział e-handlu był jeszcze stosunkowo niewielki. Zakaz handlu w niedziele był jednym z czynników stymulujących, ale nie głównym motorem wzrostu. Dopiero pandemia spowodowała masową migrację konsumentów do kanału online.
E-grocery - zakupy spożywcze online
Szczególnie dynamicznie rozwinęła się kategoria e-grocery - zakupy spożywcze online z dostawą do domu. Sieci takie jak Frisco.pl, Carrefour czy Auchan Direct zyskały nowych klientów.
- Możliwość zamówienia zakupów w niedziele z dostawą na poniedziałek
- Brak konieczności stania w kolejkach w zatłoczone soboty
- Wygoda - zakupy bez wychodzenia z domu
- Porównywanie cen i dostęp do szerszej oferty
Wyzwania i ograniczenia
Mimo wzrostu, e-commerce nie zdołał całkowicie zastąpić zakupów stacjonarnych:
- Starsze pokolenia - mniejsza penetracja internetu, obawy przed płatnością online
- Produkty świeże - wielu klientów woli wybierać owoce, warzywa, mięso osobiście
- Natychmiastowa potrzeba - brakujący składnik na obiad trudno zamówić na czas
- Doświadczenie zakupowe - część osób lubi "dotknąć" produktu przed zakupem
Podsumowanie
Zakaz handlu w niedziele pośrednio wsparł rozwój e-commerce w Polsce, tworząc sytuację, w której konsumenci musieli szukać alternatyw. Nie był jednak głównym motorem wzrostu - tę rolę odegrała pandemia COVID-19.
Dziś e-commerce stanowi ok. 14% polskiego rynku detalicznego i nadal rośnie, niezależnie od regulacji dotyczących handlu stacjonarnego.
Źródła: PKO BP, Gemius, PwC, Izba Gospodarki Elektronicznej, Credit Agricole